<?xml version="1.0" encoding="UTF-8" ?>
<rss version="2.0">
    <channel>
        <title>Na Ustach - Z psychologią na co dzień</title>
        <link>http://na-ustach.mozello.pl/z-psychologia-na-co-dzien/</link>
        <description>Na Ustach - Z psychologią na co dzień</description>
                    <item>
                <title>[Wywiad] &quot;Świadomość kobiet się zmienia, ale wciąż pokutuje mit Matki Polki.&quot; - Marlena Rytel</title>
                <link>http://na-ustach.mozello.pl/z-psychologia-na-co-dzien/params/post/1980128/</link>
                <pubDate>Tue, 07 Jan 2020 19:33:00 +0000</pubDate>
                <description>&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;Przygotowała: Agnieszka Krizel&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-899280.mozfiles.com/files/899280/medium/81372170_815938882183774_4904044871762837504_o.jpg&quot; style=&quot;width: 305px;&quot; class=&quot;moze-img-left&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;Chciałam, abyście bliżej poznały autorkę książki &lt;b&gt;&lt;i&gt;&quot;Jak
przeżyć trudne chwile i nie zwariować&quot;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; - Marlenę Rytel. Od
listopada tę nietypową, bo przypisywaną do kategorii poradników,
pozycję znajdziecie w niemal każdej księgarni. 
&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;
Autorka porusza w niej ważny, ale i trudny, często zamiatany pod
dywan temat samotnego macierzyństwa tuż po tym, jak podjęła jedną
z najważniejszych decyzji w swoim życiu. 
&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;
O czym mowa? Życzę Wam przyjemnych chwil!&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;

&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;

&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;
&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;Dzień dobry, Marleno.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;
Dzień dobry! Witam serdecznie!&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;

&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;
&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;Zanim przejdziemy do rozmowy o Twojej ostatniej książce &lt;i&gt;&quot;Jak
przeżyć trudne chwile i nie zwariować&quot;&lt;/i&gt;, muszę zapytać Cię
o to, co stało się w Twoim życiu. Opowiedz, jakie wydarzenia były
pośrednimi powodami do napisania ów książki?&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;
W zasadzie to był impuls. Ni z tego, ni z owego wpada ci do głowy
szalony pomysł, który musisz, po prostu musisz już, natychmiast
zrealizować! Zaczęło się od przeglądania stron na fb. Zewsząd
atakowały mnie reklamy poradników i porad na przeróżne tematy:
Jak być szczęśliwym, jak być nieszczęśliwym, jak schudnąć,
jak przytyć, jak zarobić pieniądze nie wychodząc z domu, etc. I
myśl w głowie: A dlaczego nikt do tej pory nie napisał, jak radzić
sobie w roli samotnego rodzica? Albo jak przeżyć będąc samotnym
rodzicem? Ja, jako osoba, która przez dziesięć lat wychowywała
samotnie troje dzieci, bardzo potrzebowałabym wtedy takiej książki.
Może źle szukałam? Nie wiem. W każdym razie byłam
samotną matką, trochę nawet sfrustrowaną, po kolejnym nieudanym
związku. 
&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;

&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;

&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;

&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;
&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;Kiedy zorientowałaś się, że w Twoim związku jest coś nie
tak? Kiedy zaczęło Cię to męczyć? Po ilu latach odważyłaś się
wreszcie wyrwać z toksycznego, chorego związku?&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;
Mój drugi związek nie trwał długo. Gdy córka miała sześć
miesięcy, podjęłam decyzję o wyprowadzeniu się od ówczesnego
męża. Zabrałam tylko najpotrzebniejsze rzeczy i z trójką małych
dzieci wsiadłam do pociągu. Wróciłam do domu rodzinnego.
Szczęściem jest, że miałam dokąd wrócić, choć byli i tacy,
którzy z tego powodu nie skakali z radości. Od męża już na dobre
odeszłam po trzech latach. Dałam mu jeszcze szansę, ale dziś
wiem, że to była pomyłka i zła decyzja. Ludzie uzależnieni od
alkoholu, rzadko się zmieniają. Oczywiście są wyjątki, ale
właśnie – wyjątki. Samotne macierzyństwo nie jest łatwe,
zwłaszcza, gdy ma się kilkoro dzieci, pracę, obowiązki domowe.
Ktoś powie: sama się o to prosiłaś. Albo: jak ktoś głupi to
ponosi konsekwencje. Uważam, że osoba, która nigdy nie znalazła
się w podobnej sytuacji, nie ma prawa pouczać nikogo. A zwłaszcza
ludzi po przejściach.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;

&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;

&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;

&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;
&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;Jak myślisz, dlaczego kobiety nie mówią o swojej sytuacji
najbliższym? Czego się obawiają? Jak było w Twoim przypadku?&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;
Hamuje je wstyd. Miało być pięknie, wielka miłość aż do
śmierci, a tu &quot;zonk&quot;. Książę zamienił się w brzydką
żabę. Teraz, z perspektywy czasu i nabytych doświadczeń, wiem, że
już na wczesnym etapie znajomości można uchwycić subtelne sygnały
o tym, że nasz wymarzony wybranek nie rokuje i nie będzie rokował.
Wystarczy bacznie go obserwować i słuchać o czym mówi, w jaki
sposób mówi, jaki ma stosunek do matki, siostry, do kobiet. Tylko,
że my, kobiety nie chcemy lub nie umiemy tego dostrzec. Naiwnie
sądzimy, że po ślubie wszystko zmieni się na lepsze. Tymczasem
zmienia się, owszem, ale najczęściej na gorsze. Ja też dość
długo zaklinałam rzeczywistość. Bardzo pragnęłam stworzyć
swoim dzieciom prawdziwy dom, taki, jakiego sama nigdy nie miałam.
Nie udało się. Znów zostałam sama. Mimo trudności, nie uważam
tego za nieszczęście. Wręcz przeciwnie. Pozwoliło mi to na
złapanie dystansu, polubienie siebie na tyle, żeby wiedzieć, iż
nie potrzebuję faceta, aby być szczęśliwą. A na pewno nie byle
jakiego faceta. 
&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;

&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;

&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;

&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;
&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;Postawiłaś na samotne macierzyństwo. Jak było na początku tej
drogi? Skąd otrzymałaś pomoc? Jak odnieśli się do Twojej decyzji
najbliżsi, przyjaciele, rodzina?&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;
Tak jak wspomniałam wcześniej, samotne macierzyństwo trochę mnie
przerosło, ale starałam się radzić sobie najlepiej jak umiałam.
Dużą pomoc otrzymałam od mamy, dzięki której mogłam skończyć
szkołę średnią i rozpocząć studia. I choć generalnie nie
jesteśmy w stanie wytrzymać ze sobą dłużej niż godzinę, to
zawsze mogłyśmy na siebie liczyć. Wspierałyśmy i pomagałyśmy
sobie wzajemnie. Wsparcie otrzymałam też od znajomych i przyjaciół,
od pracowników OPS i zupełnie obcych ludzi. To było i jest
niesamowite, nie licząc pojedynczych przypadków, że zawsze
otaczali mnie życzliwi ludzie. Myślę, a nawet jestem tego pewna,
że bez tej pomocy nie dałabym sobie rady. Teraz tak. Wtedy nie
byłam na to gotowa. Zwłaszcza pod względem emocjonalnym.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;

&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;

&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-899280.mozfiles.com/files/899280/Zmotywowaly_mnie_inne_poradniki__Kazdy_chce_miec_wylacznosc_na_zyciowe_madrosci__Kazdy_z_piszacych_uwaza__ze_jego_rady_sa_najlepsze_i_jedyne__Chcialam_troche_poironizowac_w_swojej_ksiazce__ale_z_czasem_stwi.jpg&quot; style=&quot;width: 342px;&quot; class=&quot;moze-img-right&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;

&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;
&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;Chciałabym, żebyś potencjalnym czytelnikom nakreśliła, jak to
się stało, co Cię zmotywowało do napisania właśnie tak
nietypowej książki?&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;

&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;
Wspomniałam już na początku, że do napisania książki
zmotywowały mnie inne poradniki. Każdy chce mieć wyłączność na
życiowe mądrości. Każdy z piszących uważa, że jego rady są
najlepsze i jedyne. Chciałam trochę poironizować w swojej książce,
ale z czasem stwierdziłam, że poradnik dla samotnych rodziców to
całkiem niezła koncepcja. A dodatkowo poradnik dla samotnych z dużą
dawką humoru i autoironii. To byłoby coś!&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;

&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;

&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;
&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;Piszesz wprost, ale z humorem, może nawet prześmiewczo. Czy było
coś, co podczas pisania sprawiało Ci jakiś kłopot?&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;

&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;
Największy kłopot miałam z pisaniem o sobie. Z jednej strony, jako
typowy introwertyk nie lubię uzewnętrzniać się publicznie, ale z
drugiej - chcąc dać nadzieję innym kobietom, jak mogłabym tego
nie zrobić? Przecież ktoś mógłby powiedzieć „Łatwo jej
pisać. Co ona może wiedzieć?” Dlatego postanowiłam uchylić
rąbka ze swojego życia prywatnego i opisać moje uczucia i moje
borykanie się z trudami samotnego macierzyństwa.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;

&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;

&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;

&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;
&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;Ty nie sięgasz po półśrodki. Śmiało i wyraźnie piszesz o
tym, co sama przeżyłaś. Nie boisz się krytyki? Oceniania?&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;

&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;
Wręcz przeciwnie! Czekam na krytykę. Nawet na hejt i niestworzone
historie na swój temat. A takie na pewno się pojawią. Jakby nie
patrzeć, opisuję w poradniku pewien typ mężczyzn. Ci, którzy
mają wiele za uszami z pewnością nie będą zachwyceni,
niezależnie od tego, czy będzie to mężczyzna, czy kobieta. A
ocenianie? Krytyka? Zawsze były, są i będą. Jestem już w tym
wieku, że hejt mnie wyłącznie bawi.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;

&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;
&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;Czy konsultowałaś z kimś na bieżąco ów tekst? Czy
korzystałaś z konsultacji np. psychologa?&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;

&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;
Jedynymi osobami, z którymi konsultowałam tekst były te
najbardziej zaufane, które na bieżąco oceniały to, co napisałam.
To właśnie jedna z tych zaufanych osób zasugerowała, abym
bardziej się otworzyła, opisała swoje zmagania z samotnym
macierzyństwem. Wtedy będę bardziej wiarygodna i autentyczna w tym
co piszę. Choć poradnik jest trochę prześmiewczy i pisany z
humorem, to jednak pomiędzy wierszami chciałam przemycić kilka
życiowych prawd i mądrości. Nie byłabym sobą, gdybym tego nie
zrobiła!&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;

&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;

&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;
&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;Czytając szósty rozdział Twojego poradnika: &lt;i&gt;&quot;Jesteś już
samotną matką, czyli o tym, jak sobie radzić z brutalną
rzeczywistością&quot;&lt;/i&gt; - odnoszę wrażenie, że wiele kobiet, nie
tylko tych samotnych będzie umiało się w nim odnaleźć, a nawet
pod nim podpisać. Dlaczego nawet te kobiety, które są w związkach
biorą na swoje barki tyle obowiązków? Z czego to wynika?&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;

&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;
Z głupoty. Po prostu. Istnieje typ kobiet, które uważają, że
wszystko zrobią najlepiej. Najlepiej posprząta, ugotuje, zaopiekuje
się dzieckiem. A później jedna z drugą płacze, że sama musi
wszystko robić, bo mąż nie chce, dzieci nie chcą, nawet pies nie
kwapi się do pomocy. Albo uczy dzieci (najczęściej synów), że
nic nie muszą robić. Mamusia najchętniej chodziłaby za nich nawet
do pracy. Kto się później męczy z taką niedojdą, która nawet
żarówki nie potrafi zmienić? Żona!&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;

&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;
Nie róbmy z siebie męczennic. Mężowi naprawdę korona z głowy
nie spadnie, jeśli odkurzy dom lub pozmywa po obiedzie. Tym bardziej
dzieciom. Jeśli umieją obsługiwać telefony i komputery, to na
pewno poradzą sobie ze zmywaniem garnków po obiedzie. No, chyba że
żona zajmuje się domem, a mąż w tym czasie pracuje po dwanaście
godzin dziennie. Wtedy wystarczy, jeśli zmyje po sobie szklankę.
Faceci naprawdę nie potrzebują sprzątaczki czy kucharki.
Wystarczy, że kobieta będzie kobietą. Nie taką wymęczoną,
sfrustrowaną. Wolę nie wytrzeć kurzu czy nie zrobić prania, a
czas poświęcić mężowi. Zresztą wciąż mi powtarza, że
bardziej od lśniącego domu cieszą go wspólne chwile. Nie ma
problemu z tym, aby zagonić naszą młodzież do prac domowych czy
samemu zabrać się za gotowanie lub sprzątanie.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;

&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-899280.mozfiles.com/files/899280/sad_depressed_depression_sadness_young_person_stress_girl-778474.jpg&quot; style=&quot;width: 596px;&quot; class=&quot;moze-img-center&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;

&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;
&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;Czy myślisz, że dzisiaj samotnemu rodzicowi jest łatwiej? W
dobie internetu, łatwiejszego dostępu do ofert pracy, załatwiania
spraw, czy nawet ubiegania się o swoje prawa?&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;

&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;
Zależy jak na to spojrzeć. Można być w związku i również czuć
się jak samotny rodzic, bo mąż nie uczestniczy w pracach domowych
i w opiece nad dzieckiem. Kobiecie trudniej poświęcić się pracy
bo jednak w głowie kołacze się myśl o odpowiedzialności.
Mężczyzna po prostu oznajmia, że etat wymaga tyle i tyle godzin,
jakieś służbowe wyjazdy i w nosie ma opinię rodziny. Kobieta
rzadko sobie na to pozwala. No bo, co z dziećmi? Kto odprowadzi i
przyprowadzi z przedszkola, ze szkoły? Kto ugotuje obiad? Etc. To
się oczywiście zmienia, ale wciąż pokutuje mit Matki Polki.
Samotny rodzic wie, że może liczyć tylko na siebie. Nie karmi się
nadzieją, że może jednak? Nie, zakasuje rękawy i działa, bo wie,
że tylko on może utrzymać dzieci.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;

&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;

&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;
&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;O jakiej grupie docelowej myślałaś pisząc tę książkę?&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;
Głównie oczywiście o kobietach: samotnych, potencjalnie samotnych
oraz tych, które właśnie znajdują się na etapie rozstania.
Jednak mężczyźni również znajdą coś dla siebie. Kto wie? Może
zdołają przejrzeć się w lustrze, jakim jest mój poradnik, pisany
na wesoło i z przymrużeniem oka?&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;

&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;

&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;
&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;Coś od siebie dla czytelników:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;

&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;
Nigdy nie należy tracić nadziei. Nawet, gdy cały świat jest
przeciwko nam. Gdy wszystko wali się na głowę, a my nie jesteśmy
w stanie zobaczyć światełka nadziei na końcu tunelu. Nawet wtedy
trzeba wierzyć w to, że kiedyś nastąpi poprawa. Wierzyć, że
nasze życie zmieni się na lepsze. Bo pesymistyczne myśli
przyciągają pesymistyczne zdarzenia. Optymistyczne – wszystko co
wiąże się z nadzieją i radością na lepsze jutro.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;

&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;&lt;b&gt;
Dziękuję za rozmowę, a Was zapraszam również na strony autorki:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;
&lt;/span&gt;&lt;u&gt;&lt;a href=&quot;https://lubimyczytac.pl/autor/138269/marlena-rytel&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;https://lubimyczytac.pl/autor/138269/marlena-rytel&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/u&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;
&lt;/span&gt;&lt;u&gt;&lt;a href=&quot;https://marlenarytel9.wixsite.com/website&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;https://marlenarytel9.wixsite.com/website&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/u&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;
&lt;/span&gt;&lt;u&gt;&lt;a href=&quot;https://pl-pl.facebook.com/marlenarytel/&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;https://pl-pl.facebook.com/marlenarytel/&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/u&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;
&lt;/span&gt;&lt;u&gt;&lt;a href=&quot;https://www.facebook.com/kingamarlenasemik/?ref=py_c&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;https://www.facebook.com/kingamarlenasemik/?ref=py_c&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/u&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;








































































&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;
&lt;/span&gt;&lt;u&gt;&lt;a href=&quot;https://www.facebook.com/STOP-nielegalnemu-pobieraniu-książek-w-internecie-386045708933013/?ref=py_c&quot;&gt;&lt;span class=&quot;moze-huge&quot;&gt;https://www.facebook.com/STOP-nielegalnemu-pobieraniu-ksi%C4%85%C5%BCek-w-internecie-386045708933013/?ref=py_c&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/u&gt;
&lt;/p&gt;</description>
            </item>
            </channel>
</rss>